Moja droga do poznania Metody Silvy była dość prosta. Najpierw znajoma sprzedała mi książkę „Sekret”, która na pewnym etapie okazała się świetnym zastrzykiem pozytywnej energii, ale zdałam sobie sprawę, że to za mało. Dociekliwy ze mnie typek, więc zaczęłam szukać i któregoś dnia wygooglowałam „The Silva Method” oraz książkę „Samouzdrawianie Metodą Silvy”. Spróbowałam, zadziałało – co wprawiło mnie w ogromne zdumienie. Jednak uznałam, że niektóre techniki należałoby skonsultować z fachowcem. Poszukiwałam kursów i o dziwo okazało się, że jeden jest u mnie w mieście, w listopadzie. Jeszcze nie wiedziałam skąd wezmę na niego pieniążki, czy będę miała czas, oraz czy „wysiedzę” – ale wiedziałam, że nie odpuszczę i muszę tam być
No i stało się – trafiłam na kurs Metody Silvy. To czego dowiedziałam się dzięki niemu o sobie samej przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Sama jestem przykładem, że Metoda Silvy działa jako metoda naprawcza naszego organizmu, ale to w jaki sposób możemy zaprzyjaźnić się sami ze sobą, w jaki sposób możemy używać naszej intuicji jest niebywałe. Kasia świetnie prowadziła zajęcia, z dużą dawką poczucia humoru, tworząc fajną atmosferę. Jako wulkan pozytywnej energii zarażała uśmiechem wszystkich jak leci Rzadko można spotkać tak pozytywnie zakręcone osoby. Najlepiej czułam się tworząc „laboratorium”, choć paradoksalnie ono już gdzieś tam istniało, musiałam tylko dostawić kilka „mebelków” Silvy )) Pracuję nad „szklanką wody” i snami, ale na to potrzebuje troszkę więcej czasu. Normalnie czuję się jak dziecko w sklepie z zabawkami z atestem ;))) I fascynuje mnie mój wewnętrzny spokój, takie przeświadczenie, że jest ok i będzie lepiej i lepiej i lepiej…. Polecam wszystkim !
Kasia Gdak. Asystentka – Tłumacz. Płock
